W drogeriach coraz częściej spotkać można kosmetyki pielęgnacyjne i stylizacyjne do włosów, które zawierają sól morską. Czy warto po nie sięgać i czy warto wykorzystywać sól podczas domowych zabiegów pielęgnacyjnych? Wiele osób może mieć co do tego wątpliwości. Każdy, kto chociaż raz w życiu zażywał morskich kąpieli, wie, że włosy są po niej sztywne, przesuszone, nieprzyjemne w dotyku i matowe. Również skóra po kontakcie z solą jest szorstka i wysuszona, a przecież produkty do włosów muszą być łagodne dla skóry głowy. Skąd więc w ogóle pomysł, by produkty pielęgnacyjne do włosów wzbogacać solą?

To prawda, sól ma działania wysuszające i odwadniające. Częsty kontakt może spowodować, że włosy będą przesuszone, spuszone, pozbawione sprężystości i blasku, a przecież nie tego spodziewamy się po kosmetykach pielęgnacyjnych. Okazuje się jednak, że sól w rozsądnych dawkach może być bardzo korzystna dla włosów, działając wzmacniająco i oczyszczająco.

Zabiegi z wykorzystaniem soli, stosowane jednak nie częściej niż co kilka tygodni, to doskonały i niedrogi pomysł na pielęgnację, po której włosy będą skutecznie wzmocnione i odzyskają sprężystość. Sól ma ponadto działanie złuszczające i oczyszczające. Dzięki niej usuniemy z włosów pozostałości po innych preparatach kosmetycznych, a także zanieczyszczenia i martwy naskórek, nie pozbywając się przy tym naturalnych substancji, które pełnią funkcje ochronne. Kuracja solą jest również dobrym pomysłem przy problemach z łupieżem i przetłuszczającymi się włosami.

W sklepach mamy duży wybór gotowych preparatów z solą, można jednak sporządzić je samemu. Wystarczy dodać trochę soli do używanego szamponu, maski czy odżywki. Należy jednak pamiętać, by zachować odpowiednie odstępy czasowe między kuracjami. Wówczas włosy nie odwodnią się, za to będą głęboko oczyszczone i wzmocnione.